Walka o dzisiejszego klienta

Dla większości biur podróży sytuacja na rynku nie jest dzisiaj zbyt korzystna i akcjonariusze domagają się stałego poszukiwania nowych rozwiązań – bez znalezienia odpowiedzi na podstawowe oczekiwania rynku trudno jest spodziewać się przetrwania – nawet najwięksi giganci i wieloletni potentaci podróży zagranicznych wycofują się, wyprzedają własny majątek za granicą. Sporo hoteli będących w posiadaniu dużych sieci zarabiających na wycieczkach do Afryki czy Ameryki Południowej przestało przynosić oczekiwane rezultaty, ponieważ kraje jak Nigeria czy Brazylia przestały być wystarczająco tanim luksusem, by przeciętny klient mógł sobie na nie pozwolić. A w turystyce tak zaczyna się spirala problemów – gdy nagle boom na wycieczki do Afryki i Ameryki Południowej ustał natychmiast spadła sprzedaż oferty a to wzmogło konieczność zawyżenia ceny tych produktów, które jeszcze się sprzedawały. A to często odcięło od możliwości kupna wycieczki wiele przeciętnych rodzin, które niegdyś podróżowały na last minute. Dziś last minute zarezerwowane jest do najpopularniejszych kierunków, więc z Afryki jest to Egipt czy Tunezja. Ci, którzy chcą polecieć gdzieś dalej muszą liczyć się ze zdecydowanie większymi kosztami samej podróży. Niekiedy hotele mogą być tańsze, tak jak zwiedzanie, ale sama podróż będzie droga.